poniedziałek, 1 września 2014

#1 ' Poznała go... '

Była zwykłą dziewczynką, szarą myszką.. Gdy przekroczyła gimnazjum wiedziała, że jej życie się zmieni, ale nie myślała, że tak bardzo. Teraz jest już tam drugi rok, znalazła swoich przyjaciół. Zaczęła palić papierosy i pić alkohol, jarać marihuanę. Kiedyś byłą temu przeciwna, zawsze sobie powtarzała, że nigdy nie zajara. Niestety, gdy poznała swojego przyjaciela zapaliła to razem z nim.. Od tego właśnie zacznę całą jej historię.
Siedziała na historii i gadała ze swoimi koleżankami z ławki. Spojrzała przez okno i zobaczyła, że w stronę gimnazjum zmierza Adrian, chłopak Natalii. Klepnęła ją w ramię delikatnie i się do niej uśmiechnęła. Koleżanka zrozumiała o co jej chodzi i spojrzała na zegarek. Zostało 5 minut do końca lekcji.
- Idę z wami, ok? - Szepnęła do niej tak, by nauczycielka nie usłyszała.
- Jasne, Kasia też idzie. - Uśmiechnęła się delikatnie.
Spojrzała w zeszyt i oparła się na łokciu o ławkę. Zamknęła oczy i zanurzyła się w rozmyślaniu ' Co by było gdyby.. '. Zabrzmiał dzwonek, spakowała się i wyszła z sali, następnie schodami z trzeciego piętra i do wyjścia. W końcu wydostała się na powietrze. Natalia przywitała się z Adrianem, a Aria się rozejrzała. Zobaczyła, że Kamil idzie z Damianem i Dominikiem więc postanowiła do nich dołączyć.
- Natalia ja jednak idę od razu do domu. - Powiedziała i pożegnała się ze wszystkimi.
Ruszyła za chłopakami i zawołała Kamila. Chłopak się zatrzymał i odwrócił w jej stronę od razu się uśmiechając, a Damian z Dominikiem poszli dalej.
- Hej. - Uśmiechnęła się i przytuliła do chłopaka. - Idziemy?
- Jasne chodź, przedstawię Ci w końcu Dominika. - Zaśmiałam się i ruszyli w ich stronę. - Ej chłopaki czekajcie! - Zawołał do nich Kamil.
Zatrzymali się i czekali chwile, aż do nich dołączą. Uśmiechnęła się do Dominika, a ten sam jej się przedstawił zanim Kamil zdążył cokolwiek powiedzieć. Przeszli przez ogrodzenie i zatrzymali się między uliczkami by spokojnie zapalić papierosa. Usiadła na krawężniku i wyciągnęła paczkę. Poczęstowała Kamila i Dominika, ponieważ Damian nie palił. Odpaliła sobie i dała im zapalniczkę, schowała paczkę z powrotem. Opowiadali sobie historie, które im się ostatnio przydarzyły. Spalili i ruszyli dalej, po chwili byli obok jej bloku.
- No to ja idę, papa. - Pożegnała się ze wszystkimi i weszła do klatki schodowej.
Podreptała po schodach na drugie piętro, otworzyła drzwi kluczem i weszła. Oparła się o drzwi, a torba zjechała jej po ramieniu. Uśmiechnęła się sama do siebie. Dominik od dawna jej się podobał i w końcu zdobyła to czego chciała, poznała go...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz